Wszystko albo nic

Mówi się, że w życiu nie można mieć wszystkiego.

Zanim powiesz, że serwuje ci tu optymistyczny, motywacyjni shit przeczytaj ten tekst do końca. Życie to nie kucyki, jednorożce i tęcza. Tym bardziej nie jest usłane różami i nie raz cie podziurawi lub walnie tak, że zobaczysz mroczki i nie będziesz mógł normalnie stać. Spotkasz na swojej drodze ludzi, którzy będą lepiej od ciebie wiedzieć jak powinieneś się urządzić w życiu oraz takich, którzy będą cie wspierać bez względu na wszystko. Tych ostatnich życzę ci jak najwięcej. Wiem, że pod tym względem mam wiele szczęścia. Za takich ludzi dałabym się poćwiartować bez zastanowienia, gdyby zaszła taka potrzeba.


Jestem tylko człowiekiem. Tak samo jak ty. Nasza doba ma dokładnie 24 godziny, a nasz czas na tym łez padole jest limitowany. Jasne, jesteśmy wadliwi, ale to nie znaczy, że nie możemy nad tym pracować. Bo jak to ostatnio powiedział ktoś niesamowicie irytujący liczy się samoświadomość, której wielu ludziom brakuje. Świadomość nie tylko wad, zalet, ale i problemów, które siedzą w podświadomości oraz lęków z tym związanych. Musisz przede wszystkim doceniać i dbać o siebie. Egoizm wbrew pozorom nie jest niczym złym. Wszystko co nam się przydarza czegoś nas uczy i pozwala nam przeżywać. Tak po prostu. Jedno jest pewne - na śmierć nic nie jest w stanie nas przygotować, dlatego musisz pamiętać, że żaden moment nie będzie w 100% odpowiedni na coś. Ryzykujesz już samym tym, że w ogóle żyjesz, więc ciesz się każdym momentem i spędzaj czas z ludźmi, bez których twoje życie nie byłoby takie same. Długo uczyłam się tego, że to, co najbardziej się liczy już mam. Trzeba żyć z myślą, że nasz czas się kiedyś skończy, ale nigdy nie jest za późno, by zacząć z niego korzystać.

Wiemy sporo z różnych absurdalnych dziedzin, a uczymy się szczęścia #coachignzżycia

Nie daj sobie wmówić, że jesteś niewystarczający, że czegoś nie możesz i że się nie da. Wyrzuć słownik, w którym jest niemożliwe i wbij sobie do tego zakutego łba, że niemożliwe jest MOŻLIWE, tylko musisz znaleźć na to własny sposób. Ja wciąż szukam sposobów na wiele rzeczy, ale powtarzam sobie, że jak nie chcesz to szukasz powodów.

Możesz mieć szczęśliwe życie, przyjaciół, rodzinę, męża/żonę, domek na wzgórzu albo apartament w Nowym Yorku, jeśli tylko chcesz, znajdziesz sposób, opracujesz plan i w końcu zaczniesz działać. I nie chodzi o to by robić listę „mieć”. Możesz i być i mieć. Możesz. Pieniądze szczęścia nie dają, ale bez nich ni chuja. Bez przyjaciół, rodziny, miłości można żyć, bo to nie powietrze, ale jak długo? Tak naprawdę to od ciebie zależy, co osiągniesz, z kim spędzisz resztę swoich dni, czym będziesz jeździć itd. Tylko od CIEBIE. Wszystko jest okej, póki jest to twój ŚWIADOMY wybór, a nie strach.

A na koniec banał, choć w sumie bardzo lubię ten film, a zwłaszcza ten moment.


W tym roku zrobiłam bardzo wiele rzeczy, które kiedyś uznałabym za głupie, irracjonalne i cholernie bez sensu. Jestem świadoma swojej omylności i tego, że moja genialność czasem jest dyskusyjna. Wiem, że to, co robię teraz ma wpływ na to, co będę robić za trzy miesiące, pół roku czy za rok. Pracuje na to „wszystko” także nad sobą i choć cały czas mam wrażenie, że jestem gdzieś na początku, to wiem, że działa, bo dostrzegam pierwsze efekty.

Nie jestem superbohaterem. Mam sporo energii, którą podobno można by obdarować z dziesięć osób, lubię ruch, niezależność i pomaganie ludziom. Najlepiej robię to poprzez swoją pracę i pisanie, a czasem po prostu słucham. Mam fioła na punkcie niezależności, bujam w obłokach i nie lubię, gdy ktoś próbuje mi wchodzić na głowę. Najbardziej nie lubię, gdy ktoś próbuje mnie ograniczać albo gdy mówi to niemożliwe, nie uda ci się – pojawia się wtedy groźna mina nr 3 i „no to kurwa patrz”. Moje zryte poczucie humoru wyróżnia się dużą dawką sarkazmu i ironii, a często to też czarny humor. 

Aby wytrzymać w moim towarzystwie trzeba być silnym i wyrozumiałym człowiekiem o twardej dupie, bo lubię częstować przesadną szczerością. Jak na rasową babę przystało, zawsze mam dużo do powiedzenia na każdy temat. Wszystko jedno czy mowa o poziomnicy, czy do czego służy betoniarka.  


Rzadko podziwiam ludzi, ale szanuję człowieczeństwo

Nie trudno mnie poznać, ale bardzo trudno skupić moją uwagę i generalnie podobno mam bardzo dużo „męskich cech” (cokolwiek to znaczy). Jestem niezwykle narwana. Miewam chwile słabości, czuję lęk i są dni, w które najchętniej schowałabym się pod kocem z wiadrem kakao. Jednak mimo to, idę ciągle do przodu, starając się przy tym nie zgubić drogi, co wcale nie jest takie łatwe.

fot. unsplash.com

Brak komentarzy