Ideały są tylko w bajkach

W sieci można znaleźć całą masę bzdurnych wyliczanek z cechami idealnego mężczyzny. Każda wyliczanka jest #zdupy wzięta. Jeśli przyjąć, że człowiek idealny to człowiek bez wad.

Idealne to są kobiety. W końcu po to je stworzono. Wszystko jedno czy zaraz po przebudzeniu, na kuchennym blacie czy z rozmazanym make upem pod klubem jak z horroru. No dobra z tym ostatnim może lekko przesadziłam.

Wygląd to rzecz gustu i teoretycznie o gustach się nie dyskutuje. Ja, mogę. Wygląd jak wyżej, ewentualnie jakiś tatuaż. Nie jest tajemnicą, że niegrzeczni chłopcy są w cenie. Jakkolwiek by to nie brzmiało. Dobrze by miał mózg nie tylko ten na dole. Inteligencja jest seksowna czy się mężczyznom to podoba czy nie. Jeśli wyglądasz jak z okładki, a nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie jaką książkę przeczytałeś w ciągu ostatnich x miesięcy, czego słuchasz gdy nikt nie patrzy to lepiej spierdalaj za przeproszeniem. Powinien też potrafić rozmawiać, o wszystkim i umiejętnie używać argumentów. Rozumieć pojęcia takie jak ironia czy sarkazm i nie żartuje.

Powinien zaglądać do kuchni. Nie tylko w celach zagotowania wody na herbatę. Jeśli nie potarfi gotować powinien choć spróbować pomagać. I to nie na zasadzie „będę robił byle jak to pozwoli mi wyjść i zrobi sama”. To nie przejdzie. Serio.


Wspominałam, że w łóżku nie powinien tylko spać? I nie traktować gry wstępnej jak żebranie o numerek. Chyba że woli szybko dojść i być okłamywanym, że było „ok” podczas gdy było nijak. Facet leniwy w łóżku to tragedia. Tak samo jak  kobieta=kłoda. Obie strony powinny mieć wyobraźnię.

Być partnerem. Co oznacza, że jest przy tobie gdy trzeba. Potrafi pogłaskać gdy trzeba i strzelić „mentalnego plaskacza”, żebyś wzięła się w garść. Nie powinien też być bałaganiarzem.

Jednym zdaniem idealnym facetem byłaby najlepsza przyjaciółka. Problem w tym, że musiała by spełnić dwa warunki (oprócz tych wyżej bo te już są), czyli #1 być facetem #2 być wyższa (lub przynajmniej te 178cm).

Problemy męskiego świata

 

Faceci zwykle nie wiedzą co zrobili/powiedzieli co doprowadziło do kłótni. Boją się zapytać, żeby jej nie wkurwić bo będzie „domyśl się”. Opcja B  kobita powie co zrobił, a on to zbagatelizuje bo
  • to nic takiego
  • ona za bardzo się przejmuje
  • nie zna się na kiepskich żartach/docinkach etc

 

Nic nie mam do meczy. Serio. Spróbuj kulturalnie wynegocjować, że pomożesz dziecku po meczu? Kobiety to rozumnie stworzenia, chyba że hajtnąłeś się z tępą dzidą. Nie widzę niczego złego w obejrzeniu meczu wspólnie, mimo że nie lubię piłki nożnej.


Szkoła tak jak życie nie jest dla mięczaków tak samo jak Media Markt jest nie dla idiotów. Sorry panowie, ale jeśli nie interesujecie się własnymi dziećmi to prędzej czy później odbije się wam to czkawką.


Bez względu na to czy jesteś kobietą czy facetem piwo bezwzględnie powinno znajdować się w lodówce. Tyle w temacie.

Problem w tym, że panowie nie włączają się w prace domowe i przez to mają problem, żeby cokolwiek znaleźć. Nie lubisz prasować czy prać w porządku, podzielcie się zadaniami i po kłopocie. Wkurzona żona gorsza od…


Pomyśl, że ona tak samo przepada za twoją mamusią, która jest równie apodyktyczna, wścibska i nie do zniesienia. Ale dla ciebie jest najlepszą mamą na świecie.

Tego nie skomentuje. Poziom gimbazy, serio.

To samo co wyżej.

Ehmn. True story. Rusz głową ewentualnie kopsnij się na siłkę.

Gdybym jakąś miała na pewno by nie śpiewała. A jeśli chodzi o moją mamuśkę delikatnie zasugerowała bym, żeby tego więcej nie robiła. Kobiety wiedzą co to sugestia/aluzja. Tak serio panowie nie macie większych problemów?

fot. wall.alphacoders.com / memy kwejk.pl

Brak komentarzy